Rozwiązania technologiczne – wygoda, a przeciążenie

„Moim dziełem sztuki jest rzeźba znajdująca się w przestrzeni publicznej. Jest to bardzo dużych rozmiarów rzeźba, wykonana z różnych materiałów. Składa się z kilku elementów. Przedstawia wielkiego, drapieżnego ptaka, nieokreślonego gatunku. Ptak trzyma w swoich szponach kulę, na której widoczne są lasy, zwierzęta, woda, cała natura. Ptak jest wykonany z gipsu, kula również. Elementy widoczne na kuli są albo wycięte w gipsie, albo narysowane na nim. Nad tym ptakiem jest postać człowieka w pozycji atakującej tego ptaka. Człowiek jest otoczony przez różne sprzęty (np. komórki, laptopy etc.) oraz nowe, wygodne dla niego rozwiązania, które ułatwiają mu życie. Postać człowieka jest wykonana z gipsu. A różne elementy, przez które jest otoczony są prawdziwe lub wykonane schematycznie np. z kartonów. Cała postać człowieka, razem ze wszystkimi elementami z nim związanymi jest otoczona przezroczystą folią.

Rzeźba nosi tytuł: „Przeciążenie”. Wyraża zachłyśnięcie się człowieka przez wszystkie nowe technologiczne rozwiązania. Człowiek zamknął się w pewnego rodzaju wygodnym dla siebie położeniu. Zapomniał całkiem o naturze i o tym skąd tak naprawdę on pochodzi, a także dzięki czemu ma możliwość posiadania tych wszystkich sprzętów. Przezroczysta folia, którą otoczony jest człowiek ma symbolizować pewnego rodzaju więzienie, w którym on sam się zamknął. A ułożenie tej postaci ma symbolizować nieświadomy atak człowieka na naturę, którą jest otoczony i dzięki której może żyć. Ptak jest symbolem wolności, dlatego to on trzyma całą naturę w swoich szponach. Stara się ją obronić. Chciałabym by ta rzeźba skłaniała do refleksji. Powinna przypomnieć człowiekowi co jest tak naprawdę najważniejsze i o co powinien dbać. Chciałabym żeby dzięki tej rzeźbie człowiek uświadomił sobie skąd pochodzi i zaczął szanować naturę. A przede wszystkim, aby się zatrzymał i zauważył piękno świata. Poprzez ten ciągły pośpiech, świat natury  może zginąć a wraz z nim ludzie.”

Rozwiązania technologiczne… Wszyscy z nich korzystamy. To coś co ułatwia nam życie, coś bez czego trudno jest wyobrazić sobie nasz świat. Elektronika wszelkiego rodzaju jest dostępna na każdym kroku. Człowiek w dzisiejszych czasach jest po prostu „przebodźcowany”, ale jednocześnie nie jest w stanie oderwać się od tego co działa na niego tak przeciążająco. Dlaczego? Dlatego, że twórcy wszelkich rozwiązań technologicznych, bazują na wykorzystywaniu słabego punktu ludzkiej psychiki – codziennej dawce dopaminy. W ten właśnie sposób człowiek poddaje się złudnemu poczuciu szczęścia oraz relaksu. Technologia zajmuje najwięcej czasu i świadomej uwagi człowiekowi.

„Sięgnięcie po komórkę to pierwsza rzecz jaką robimy po przebudzeniu, a ostatnia czynność przed snem to odłożenie jej na szafkę nocną. Dotykamy jej ponad 2600 razy dziennie i bierzemy do ręki przeciętnie co 10 minut – w okresie czuwania. Z tym, że okres czuwania niektórym też nie wystarcza, bo jedna na trzy osoby (50 procent wszystkich z grupy wiekowej 18-24) sprawdza komórkę co najmniej raz w ciągu nocy. Gdy tracimy komórkę, nasz świat rozsypuje się na kawałki – 40 procent z nas wolałoby na jeden dzień stracić głos niż komórkę (…)” („Wyloguj swój mózg”, A. Hansen).

Te dane oraz wnioski z nich płynące są przerażające, ale niestety prawdziwe. Czy jest ktoś, kto z ręką na sercu jest w stanie powiedzieć, że nie korzysta z telefonu z takim natężeniem? Czy nie jest tak, że tak naprawdę co chwilę sięgamy po telefon, nie ważne w jakiej sytuacji się znajdujemy – w kinie, w domu, w pracy, w kawiarni, w parku, w lesie, w samochodzie. Nasz smartfon jest na pierwszym planie. Jesteśmy społeczeństwem uzależnionym od sieci oraz nowinek elektronicznych. Bez tego czujemy się niemalże jak bez ręki, co uważam za wielką ujmę dla człowieka. Zapomnieliśmy o podstawach, o tym co najważniejsze. Bo zostaliśmy omamieni czymś co daje nam tylko złudzenia. Światem rządzą ekrany. Udało im się to, poprzez „włamanie się” do mechanizmów układu nagrody, w których bardzo ważną rolę odgrywa dopamina.

Z jednej strony trudno się dziwić, że świat wygląda tak jak wygląda, bo człowiek z natury dąży do wiedzy, chce się rozwijać, zdobywając informacje na temat otoczenia zwiększa swoje szanse na przetrwanie. Tylko gdzie jest ta granica pomiędzy ewolucją, a stanięciem w miejscu a wręcz zacofaniem? Człowiek rozwija się poznawczo, poznaje otaczający świat, prze naprzód, ale zapomina o reszcie. Zdobywając wiedzę i nowe umiejętności techniczne, zatraca umiejętności społeczne oraz emocjonalne. W tym momencie to komputery i smartfony zarządzają układem emocjonalnym człowieka co często skutkuje utratą kontroli oraz zaskakującą reakcją na otaczającą rzeczywistość.

Wykorzystywanie technologii jest czymś oczywistym i nieuniknionym. Mimo wszystko należy zwiększać świadomość ludzi na temat tego w jaki sposób to wszystko oddziałuje na nasz mózg, a co za tym idzie rozwój emocjonalny oraz umiejętności społeczne.

Moim zdaniem to jest ten moment, kiedy człowiek powinien się zatrzymać, rozejrzeć się dookoła i zastanowić się co tak naprawdę robi, co jest dla niego najważniejsze? Czy naprawdę za 20 lat, chce żyć w świecie jaki był przedstawiony choćby w filmie „Surogaci”? Czy nie chce cieszyć się przyrodą, światem, zwierzętami, po prostu pięknem natury? Czy naprawdę ogień woli podziwiać na ekranie telewizora i czy grill ze znajomymi na działce ma być tylko mglistym wspomnieniem?

Pandemia nie pomogła w refleksji nad tym zagadnieniem… Niestety wręcz wzmocniła potrzebę korzystania z wszelkich rozwiązań technologicznych. Jednocześnie można jednak zauważyć, że człowiek jest istotą społeczną i to podczas tej ogólnej izolacji wysunęło się na pierwszy plan. W tym momencie należałoby wykorzystać zdobyte doświadczenie, aby coś zmienić. Nie uciekniemy od ekranów, wiadomo, ale na swój mózg mamy wpływ. Myślmy samodzielnie. Bądźmy świadomi, że wszystkie rozwiązania technologiczne są opracowywane w taki sposób, aby nasze mózgi były jak najbardziej zmanipulowane i poddały się bez walki. Korzystajmy, ale z umiarem. Zacznijmy dostrzegać naturę – świat, który jest dookoła nas. Bez niego, nawet najlepszy komputer nie będzie w stanie pomóc gatunkowi ludzkiemu przetrwać.

 

 

Codziennie odłóż smartfon na dwie godziny,

Gdy idziesz na spacer z psem nie zabieraj ze sobą telefonu,

Gdy jesz posiłek skup się tylko na nim, wyłącz wszelkie rozpraszacze (telefon, telewizor, radio, tablet itp.)

Idź na spacer do lasu, patrz i słuchaj , oczami i uszami, nie smartfonem

Zminimalizuj używanie elektroniki do minimum – zrób plan korzystając z metody małych kroków

Doceń to co masz wokół siebie – to właśnie to powinno dawać Ci prawdziwą przyjemność!

 

 

Marta Kowalska
Pedagog specjalny