Sytuacja rodziny w czasie pandemii

 

 

PANDEMIA… na początku panika, trudność z zaadaptowaniem się do nowej sytuacji, niepewność, lęk przed nieznanym, próby zorganizowania życia na nowo. Każdy człowiek stanął oko w oko z zupełnie nową sytuacją i musiał się w niej odnaleźć.

Rodziny z dziećmi musiały podjąć wyzwanie zorganizowania sobie swojego życia rodzinnego od początku. Niektórych ta sytuacja dotknęła bardziej, innych mniej, ale na pewno każdy odczuł dyskomfort.

Czas kwarantanny to bycie ze sobą 24 h/dobę, praca i jednoczesna opieka nad dziećmi, gotowanie, sprzątanie i wiele innych obowiązków domowych. Zatarła się granica pomiędzy pracą i domem, wszystko zlało się w jedno.

Zapytałyśmy rodziców o sytuację ich rodziny w czasie kwarantanny:

Z przeprowadzonej przez naszą Fundację ankiety wynika, że większość mężczyzn pracowała poza domem. Kobiety pracowały w domu w trybie zdalnym i jednocześnie zajmowały się dziećmi. Jednak to wcale nie wyglądało tak kolorowo. Dla wielu mężczyzn świat wcale się nie zmienił. Wychodzili do pracy, wracali, był obiad a potem zabawa z dzieckiem. Pojawiały się głosy, że jeden rodzic musi utrzymywać rodzinę, a kobiety częściej wybierały opiekę nad dzieckiem. Oczywiście nie można generalizować. Nie w każdej rodzinie był taki podział. Często też oboje rodziców było w domu i pracowało zdalnie. Akurat ten podział zależał od wielu czynników.

Jednakże jak wynika z przeprowadzonej ankiety to kobiety w większości przebywały w domu. Pracowały, zajmowały się dzieckiem, pomagały w nauce online, wymyślały coraz to atrakcyjniejsze zabawy dla znudzonych dzieci, gotowały obiad, sprzątały i to wszystko w tym „ośmiogodzinnym czasie pracy”.

Na głównym planie znalazły się powinności i stereotypy, którym wiele z nas poddało się z bezsilnością. Postawiłyśmy sobie tak wysoko poprzeczkę, że chyba wyżej się nie dało. Tylko komu chciałyśmy coś udowodnić? Czy to kwestia udowodnienia czegoś? Czy zaślepienie i nadzieja, że ten trudny czas się wkrótce skończy? A może po prostu próba przeczekania?

Tak kobiety opisywały to co dla nich najtrudniejsze w czasie trwającej pandemii:

„Wygórowane obowiązki w pracy, zbyt dużo zadań w pracy, mam wrażenie, że żyję w innej rzeczywistości, albo w innym wymiarze - u nas w pracy nie ma pandemii, ma być zrobione i tyle. W domu jest fajnie, jakoś sobie poukładaliśmy. Najtrudniejsze sytuacje to walka o bajki, o tableta i o kanały dla dzieci. Nie potrafiłam gotować, ale nauczyłam się robić różne dania, dużo rzeczy zrobiłam po raz pierwszy. Nie widziałam moich rodziców, od ogłoszenia epidemii, mój tata jest kierowcą autobusu i cały czas pracuje w związku z powyższym moja mam zabroniła nam przyjeżdżać. Teściowa też nie chce, aby do niej przyjechać, nikt nie chce.”

„Zamknięcie, obawa, strach”

Izolacja, brak dodatkowych źródeł dochodu, dezinformacja i dezorientacja, brak codziennego wsparcia dla mojego dziecka ze strony terapeutów, trudność w komunikowaniu się z dzieckiem”

„Muszę wybrać dom czy praca. Nie czuję pomocy ani od Państwa ani od szkoły. Wrzeszczę na dzieci, kłócę się z mężem. Musze zarabiać, aby żyć i nie jestem w stanie siedzieć 24h z dziećmi nad lekcjami”

Skąd brać motywację do działania? Gdzie szukać wsparcia i dobrego słowa? Jak zaczynać dzień z uśmiechem mimo nieprzespanej pracującej nocy, zaplanowanej pracy na cały kolejny dzień i wyrzutów sumienia, bo niczego nie robi się tak jak by się chciało?

Wyrzuty sumienia pojawiały się najczęściej. Brak poczucia, że jest się dobrym pracownikiem. Brak poczucia, że jest się dobrym rodzicem. W żadnym obszarze życia nie było zadowolenia i satysfakcji. Przestawienie się na inną rzeczywistość było wyzwaniem, ale gdy dorzucić do tego przymus wszystkiego, trudno sprostać takim oczekiwaniom.

Jakie są negatywne aspekty tej sytuacji dla Ciebie?

„Brak możliwości pobycia samej ze sobą. Brak wytchnienia dla rodzica.„

„Ciągła niepewność co dalej.„

„Brak terapii dla dziecka.„

„Więcej kłótni i nerwów w domu.„

„Trzeba pracować bo nie wiadomo co dalej a jednocześnie jak zajmować się dzieckiem.„

„Izolacja, lęk przed chorobą, brak kontaktów z ludźmi, kryzys gospodarczy, niepewna sytuacja zawodowa. „

„Przesyt bycia razem 24h.„

„Strach i lęk. „

„Brak szybszego rytmu dnia, skołowanie, trudność z organizacją czasu.„

 „Kryzys w rodzinie, w związku, stres permanentny.„

Czego potrzebujesz najbardziej w obecnej sytuacji?

„Chwili samotności dla siebie , bez dzieci”

„Spokoju, harmonii, spokoju w głowie, poczucia, że wszystko będzie dobrze”

„Chcę odpocząć, jestem bardzo zmęczona. „

„Spokoju ducha”

„Wsparcia.”

„Wsparcia od innych, doceniania samej siebie”

„Stabilizacji, normalności.”

„Wystarczającej ilości snu, ciszy i skupienia na pracy, odrobiny czasu tylko dla siebie codziennie np. na krótki relaks z książką czy filmem.”

„Ustabilizowania sytuacji”

Czy dzięki zdobytemu doświadczeniu kolejny czas kwarantanny zorganizowalibyśmy sobie inaczej? – TAK!

Teraz wiemy, że kwarantanna i zamknięcie w domu może trwać długo, że dziecko musi się uczyć, dorosły musi pracować, a dom i obiady muszą być zorganizowane. Trzeba wyznaczyć priorytety, zrobić plan działania. Ale bardzo ważny jest też podział obowiązków domowych pomiędzy wszystkich domowników. Rodzic pracujący w domu nie jest mniej zmęczony niż rodzic pracujący poza domem. Może nawet bardziej. Każdemu należy się odpoczynek, ale każdy powinien mieć też swój wkład w organizację domową, gdy sytuacja jest tak kryzysowa. Nie trzeba robić wszystkiego samemu. Dziecko też może wykonać proste prace porządkowe.

Nadmiar obowiązków, praca i opieka nad dzieckiem jednocześnie, trudność w utrzymywaniu bliskich kontaktów z innymi to sytuacje określane jako trudne dla rodziny w okresie pandemii. Nikt nie spodziewał się takiego scenariusza. Miniony czas był ekstremalnie kryzysowym, wymagającym i niespodziewanym. Pandemia zweryfikowała umiejętności rodzicielskie i życiowe, umiejętność przystosowania się do nowej sytuacji i organizacji życia.

Czego nowego dowiedzieliśmy się o sobie? Czy nauczyliśmy się czegoś nowego? Co nas zaskoczyło w nas i w naszych najbliższych? Czy poznaliśmy się naprawdę? Odpowiedzmy sobie na te pytania, po to by czas kwarantanny nie został zapomniany. Skorzystajmy z tego doświadczenia w przyszłości, bo sytuacji kryzysowych nie unikniemy.  Na przyszłość pamiętajmy o tym, by dać sobie czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, na odnalezienie się w niej i zaakceptowanie trudności.

Wniosek jest taki, że pandemia była jak marcowa pogoda, nieobliczalna, zmienna, dla każdego inna, nieliczni chcieliby powtórzyć odegrany scenariusz. Natomiast każdy potrafił wskazać pozytywy tej sytuacji i były one o rodzinie, bliskości i wsparciu, o wartościach najważniejszych i najcenniejszych w życiu.

 

 

 

Marta Kowalska
Pedagog specjalny

 

Marta Miętus
Psycholog

Zadano dwa pytania:
Jak wspominasz czas kwarantanny?” oraz
Co pozytywnego dała Ci kwarantanna?”.