W wakacje wakacje od autyzmu?

Temat trochę przewrotny, ale ma na celu zwrócenie uwagi na pewne zjawisko, które jest częste w procesie terapeutycznym. W tym artykule będę się odnosić do dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, ale myślę że zdarza się to w każdym takim procesie – przerwa od terapii.

Zauważa się, że „chwila zapomnienia”, odpuszczenie, pojawia się, gdy dziecko będące w terapii robi postępy. Jest trochę tak jak z dietą… wszystko zgodnie z planem, kilogramy się zmniejszają i nagle pojawia się dzień odstępstwa – efekt? Zaburzenie poczucia sprawstwa i kierowania swoim życiem, osłabienie morali, trudność w powrocie do diety oraz niestety zwiększenie wagi. A przecież to był tylko jeden dzień… Ile znaczy jeden dzień? Okazuje się, że bardzo dużo. Może być tak, że jeden dzień zaważy na dalszych działaniach i efektach. Może zdecydować o regresie.

W terapii bardzo ważna jest regularność i konsekwencja. To podwaliny dla dobrego funkcjonowania dziecka. Brak tych czynników w postępowaniu rodzica wywołuje sytuacje podobne do odstępstwa od diety. Natomiast przerywając dietę na chwilę człowiek dorosły robi krzywdę sam sobie, przerywając terapię dziecka, kiedy różne umiejętności nie są utrwalone krzywdzone jest dziecko.

Pojawiające się dobre zmiany, widoczne postępy, zrealizowane założenia Indywidualnego Programu Edukacyjno-Terapeutycznego są kuszącymi elementami by dać dziecku odpocząć. Należy pamiętać, że zaburzenia ze spektrum autyzmu wiążą się z nieharmonijnym rozwojem dziecka, dlatego też umiejętności wymagają stałego utrwalania, doskonalenia i rozwijania w różnych sytuacjach. Pozyskane kompetencje nie pozostaną na zawsze, jeśli nie będą utrwalane.

Przyczynami regresu mogą być choroby, trudne sytuacje rodzinne, przeżywanie skrajnych emocji, zaburzenie rytmu dnia, odejście od stałych reguł i zasad i wiele innych. Założenie że pozyskana umiejętność pozostanie na zawsze jest drogą najgorszą z możliwych. Trudność dzieci z autyzmem w generalizowaniu posiadanych umiejętności sprawia, że trzeba pomóc im wykorzystywać je w codziennym życiu, w rożnych miejscach, w obecności nieznanych osób. Jest to także powód dla którego nie należy spoczywać na laurach.

Przerwa w terapii może mieć skutki krótko lub długoterminowe. Trudno jest przewidzieć czego konkretnie będą dotyczyć ale zawsze będą to rzeczy negatywne. Terapia dziecka z ASD to spójna i wspólna praca zarówno rodziców jak i terapeutów polegająca na konkretnych zasadach, które mają służyć przede wszystkim temu żeby dziecko było szczęśliwe, potrafiło poradzić sobie w życiu i dobrze się rozwijało. Chodzi o to aby je wzmacniać na każdym kroku. A jeśli nagle taka terapia zostaje przerwana, nawet na chwilę uszczupla się cały proces terapeutyczny oraz swój własny i samego dziecka wkład pracy, w to żeby było lepiej. Umniejszona zostaje wartość pracy rodzica i dziecka, a w terapii bardzo ważne jest aby to dziecko czuło że robi postępy, że robi coś dobrze. Kiedy po krótkiej przerwie znów zaczyna od początku jego poczucie własnej wartości spada. W dziecku zanika poczucie sprawstwa które jest kluczowym elementem terapii, bardzo trudnym do osiągnięcia.

Warto jest cały czas kontrolować moment, w którym dziecko się znajduje. Jeśli nawet widać bardzo duże postępy to warto się zatrzymać, spotkać z terapeutą i porozmawiać co zmodyfikować, co robić dalej, gdzie odpuścić, a jakie elementy procesu terapeutycznego zrobić wiodącymi na najbliższy czas.

Gdy rodzic zaczyna widzieć postępy swojego dziecka i ma wręcz namacalne dowody na to, że jest coraz lepiej to zaczyna tracić czujność. Autyzm przestaje być widoczny. Rodzic zapomina o zaburzeniu i odpuszcza. Funkcjonowanie według zasad  przestaje mieć znaczenie.

Bardzo miłym jest poczucie sukcesu, świadomość zrealizowanych zadań terapeutycznych i widok szczęśliwego i coraz lepiej funkcjonującego dziecka, ale aby utrzymać ten stan jak najdłużej trzeba wytrwałej i codziennej pracy. Bo to właśnie dzisiejszy dzień ma znaczenie, a niepomyślne zmiany mogą przyjść niespodziewanie i z zaskoczenia.

„My dorośli na wiele potrzebnych nam rzeczy możemy poczekać. Dziecko nie może. Właśnie teraz formują się jego kości, tworzy krew, rozwija umysł. Nie możemy mu powiedzieć JUTRO. Jego imię brzmi DZISIAJ.” *

 

 

 

Marta Kowalska
Pedagog specjalny

 

 

 

 

 

*Gabriela Mistral