Jak pomóc dziecku zaadaptować się do nowej rzeczywistości?

Obecna rzeczywistość znacznie różni się od tej sprzed kilku miesięcy. Pomimo, że świat stara się wrócić do normalnego rytmu życia, to z pewnością można stwierdzić, że to już nie będzie to samo. Wirus się pojawił i nie zniknie. Należy spróbować przystosować się do takiej rzeczywistości, oswoić się z tym co zastaliśmy.

Życie to ciągłe wyzwania. Jako społeczeństwo stanęliśmy przed trudnym wyzwaniem. Życie w wielu obszarach uległo zaburzeniu. Gospodarka, ekonomia odnoszą ogromne straty, ale przede wszystkim najbardziej ucierpiały relacje społeczne. Ludzie nie są stworzeni do życia w izolacji. Człowiek to istota społeczna, której jedną z podstawowych potrzeb jest utrzymywanie relacji z innymi.

Koronawirus wyrządził dużo złego, ale to jest tylko jedna strona medalu. Z drugiej strony wielu ludziom ten czas pozwolił na przewartościowanie dotychczasowych priorytetów oraz zmianę podejścia przede wszystkim do relacji rodzinnych. Rodziny zaczęły dostrzegać siebie, swoją wartość, znaczenie jakie dla siebie stanowią. Członkowie rodzin zaczęli się zastanawiać nad tym co jest ważne, zaczęli doceniać każdą chwilę z bliskimi.

Dzieci znalazły się w sytuacji, której do tej pory nie znały, przestały chodzić do szkół, przedszkoli, żłobków. Z dnia na dzień cały ich świat zmienił się o 360 stopni. Wszyscy mieli nadzieję, że ta sytuacja nie potrwa długo. Jednakże okazało się inaczej. Uczucia, które towarzyszyły dorosłym na początku narodowej kwarantanny: strach, lęk, niepewność, panika spowodowały, że dzieci przejmowały od swoich rodziców ich stan emocjonalny, ale nie do końca to wszystko rozumiały. Z jednej strony cieszyły się z pobytu w domu, a z drugiej czuły to co rodzice. Dużym szokiem dla dzieci było ograniczenie kontaktów z dziadkami, bliską rodziną.

Okazało się, że sytuacja będzie trwała dłużej i dzieciom zaczęło być coraz trudniej. Rodzice bardzo starali się zapewnić wszystko co im potrzebne, wymyślali mnóstwo zabaw, chcieli jak najbardziej uatrakcyjnić ten czas, ale niestety przy trybie pracy zdalnej było to bardzo trudne. U niektórych dorosłych w związku z natłokiem zajęć i stresem rosła frustracja, co mimochodem, automatycznie odczuwały dzieci. Nie dość, że dzieci przejmowały stan emocjonalny od swoich rodziców, to same musiały zmierzyć się ze swoimi własnymi emocjami, lękiem, niezrozumieniem sytuacji, trudną adaptacją do nowych warunków życia. Aspekt społeczny wychodzi tu na pierwszy plan. Brak kontaktu z rówieśnikami, ograniczony kontakt z każdym poza domownikami, niejasność sytuacji i narzuconych zasad funkcjonowania w społeczeństwie. Dziecko nie jest w stanie odnaleźć się w tak trudnej sytuacji samodzielnie, nie ma mechanizmów przystosowawczych, nie zna metod radzenia sobie ze stresem.

Stan pandemii powoli się wygasza. Ale to nie znaczy, że wracamy do normalności. Tak naprawdę spotykamy się w nowej rzeczywistości. Jak pomóc dzieciom przez to przejść?

Pierwszą rzeczą jaką powinniśmy zrobić jest ROZMOWA. Rozmowa z dzieckiem, w której wytłumaczymy sytuacje, będziemy przekazywać rzetelne informacje, ale też taka w której nie będziemy nic ukrywać. W tej rozmowie rodzic powinien przedstawiać sytuację taką jaka ona jest. Jeśli dziecko będzie miało rzetelne informacje oraz jasne wskazówki, a przede wszystkim wsparcie świadomych rodziców, których może zapytać o wszystko i uzyska odpowiedź, będzie mu łatwiej oswoić się z tą sytuacją.

 

Dzieci wszelkie restrykcje w przestrzeni publicznej, a nawet w przedszkolach i szkołach odczuwają jako pewnego rodzaju ograniczenie wolności. W miejscach, które dotychczas były przestrzenią bezpieczną zostały wprowadzone nowe zasady. Powrót do przedszkola wiąże się z wieloma nowymi zasadami bezpieczeństwa, innym funkcjonowaniem w trakcie dnia. Skutkiem takich zmian jest duży wysiłek emocjonalny, jaki muszą włożyć dzieci, aby się z tym zmierzyć. Dlatego też należy ZADAWAĆ PYTANIA, przede wszystkim o to co czują i jak się czują. Ma to na celu pomoc w zrozumieniu oraz wsparcie w poznaniu i pokonaniu strachu przed nowym, innym, nieznanym.

Bardzo ważne są również PRÓBY ZNIWELOWANIA LĘKU, zmniejszenia jego poziomu. Można zachęcić dzieci do pisania wierszy, opowiadań, do opisywania swoich uczuć lub do wyrażania siebie poprzez różne formy artystyczne. Dzieci starsze mogą robić prezentacje na temat tego co się w nich teraz dzieje i dzielić się nimi ze swoimi rówieśnikami, wymieniać doświadczenia. Emocje można wyrażać na wiele sposobów, nadając im dźwięk, kolor, kształt, fakturę a nawet zapach. Wszystko co nazwane jest mniej straszne. Jest mnóstwo form wyrazu, w których każde dziecko może się odnaleźć. Można tworzyć komiksy, spróbować zajęć dramowych, odtwarzać scenki sytuacyjne, można ulepić z jakiejś masy plastycznej kornawirusa lub stworzyć w formie graficznej jego karykaturę. Kolejnym pomysłem jest nagranie zabawnego filmiku np. „Ja i wirus” lub „Spotkanie z wirusem”. Chodzi o to, aby ZAMIENIĆ LĘK NA RADOŚĆ Z TWORZENIA.

Należy też zadbać o odpowiednią MOTYWACJĘ dziecka. Nie jest łatwo powrócić do dawnego trybu działania. Tyle zmian w ciągu zaledwie kilku miesięcy to bardzo dużo dla dziecka. Dlatego też najpierw trzeba zadbać o emocje, komfort psychiczny i poczucie stabilności a dopiero potem wymagać. Powrót do dawnych schematów działań, przyzwyczajeń czy umiejętności jest możliwy natomiast na wszystko potrzeba czasu. Motywacja powróci, jeśli zostaną zaspokojone potrzeby niższego rzędu.

Czy POTRZEBY dziecka są teraz takie same jak przed pandemią? Czy możemy założyć, że wracamy do dawnej rzeczywistości? Często koszt emocjonalny związany z powrotem do „normalności” jest zbyt duży. Dziecko potrzebuje wyciszenia w domu, spokoju, poczucia bezpieczeństwa, stabilności. Warto zadbać o realizację wyżej wymienionych potrzeb i należałoby pytać dziecko o to, czego tak naprawdę potrzebuje. A jeśli nie potrafi nam powiedzieć to uważnie je obserwować i podchodzić z dużą dozą refleksji do całości jego funkcjonowania.

TECHNIKI RELAKSACYJNE są metodą prostą a często zapomnianą. Może to być świetny sposób na realizację wcześniej opisanych potrzeb, opanowanie emocji, odnalezienie komfortu w danej sytuacji. Z takich metod mogą skorzystać wszyscy, mali i duzi. Jeśli zaproponujemy dziecku takie działanie to bardzo ważne jest by to praktykować razem z nim. Dziecko musi czuć obecność rodzica, jego spokój i pewność by samo mogło odnaleźć wyciszenie i poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji dzieci.

Kolejnym sposobem na poskromienie emocji jest AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA. Ruch na świeżym powietrzu bądź też w domu pozwala na uwolnienie się od trudnych uczuć, zmartwień, napięcia. W ten sposób oczyszcza się głowa. Dziecko może skupić uwagę na czymś innym i poczuć ulgę. Aktywność fizyczna również jest świetnym sposobem na wspólne spędzanie czasu i na pokazanie dziecku, że rodzic jest tylko i wyłącznie do jego dyspozycji.

Poprzez właśnie takie wspólne spędzanie czasu okazuje się dziecku WSPARCIE i o tym należy pamiętać w pierwszej kolejności. Wszystko będzie dobrze, jeśli tylko rodzic zapamięta, że dziecku musi czuć jego obecność. Komfort psychiczny rodzica pozwala na osiągnięcie komfortu psychicznego dziecku.

Jeśli OSWOIMY STRACH, to będzie łatwiej w przyszłości. Najwięcej zależy od rodzica.

Wirus zostanie z nami już na zawsze, a być może kiedyś pojawi się nowy. Natomiast zaproponowane techniki są uniwersalne do wykorzystania w sytuacjach kryzysowych. Pamiętajmy by dbać o emocje własne i emocje dzieci. Troszczmy się o siebie nawzajem. Troska, poczucie bezpieczeństwa oraz atmosfera bliskości pozwolą na lepszą adaptację do zmieniającej się rzeczywistości.

 

Marta Kowalska
Pedagog specjalny
Dyrektor Przedszkola „Wiatr w Żagle”